Niedziela, 20 Maja 2012, imieniny: Bernarda, Bazylego

2009-02-06

Radzińczanie czy Radzionkowianie

Józef Knosała zastanawiał się dlaczego ludzie w gminie nie mówią o sobie Radzionkowianie. Był to dla niego argument za prawdziwością legendy o zatrzymaniu się tu św. Wojciecha.

Fot. hd
Kilka lat temu pojawił nowy, dosyć obszerny periodyk o tematyce społeczno-kulturalno-edukacyjnej poświęcony Cidrom. Ukazywał się krótko. Po nim pozostał w pamięci jeszcze tytuł - Radzińczanin. Tak miałoby wybrzmiewać oficjalne określenie mieszkańca miasta. Prof. Miodek na wykładzie w auli Politechniki Śląskiej w 2007 r. mówił o tradycyji ustnego przekazu z dziada-pradziada sposobu wypowiadania i odmiany nazw. Innymi słowy, to kwestia samych ludzi jak mówią o sobie czy też jak przyjeli odmieniać swoją miejscowość. O tym pisał Józef Knosała, że tutejsi ludzie używają nazwy innej niż wskazywałaby logika języka. Na stronach Urzędu Miasta można przeczytać o znanych Radzińczanach. Wspócześnie z takim określeniem obywateli miasteczka trudno spotkać się na ulicy. Co innego w epoce, gdy Knosała spacerował z psem po terenach dzisiejszej Górki. Jako pewną wskazówkę warto nadmienić popularny sklep z asortymentem domowym "Radzionkowianka" znajdujący się przy ul. św Wojciecha, w pobliżu kościoła. Tam od wielu lat zaopatrują się kobiety z Radzionkowa. Czasy się zmieniają bardzo szybko, obecnie radzińczanka co najwyżej pasowałaby do wody mineralnej. Radzionkowiankę można pozostawić sklepowi - dla zwykłych ludzi zbyt długa, dla lokalnej inteligencji ahistoryczna. Być może najlepiej brzmi cidrówa...
hd
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Maj 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
          1 2 3 4 5 6
        7 8 9 10 11 12 13
        14 15 16 17 18 19 20
        21 22 23 24 25 26 27
        28 29 30 31